Strona Główna · Artykuły · Forum · Linki · Filmy z wycieczki na Kresy Styczeń 28 2012 08:43:38
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Forum
Linki
Kontakt
Galeria
Szukaj
Zbrodniarze spod znaku tryzuba
Prof. B. Grott - artykuły
Losowa Fotka


Polskie Kresy
Muzeum Hallera
Ostatnie aktywne Tematy
Forum Wątek Odpowiedzi Ostatni Post
Zbrodniarze spod znaku tryzuba! Zbrodnie OUN-UPA na Polakac... 2 Administrator 14-12-2010 10:13
Kurier Wileński Marek Panek (UWAGA !!! Likw... 0 Administrator 14-12-2010 09:14
Witamy

WITAMY NA STRONIE STOWARZYSZENIA INSTYTUT KRESÓW RP

Uchwała w sprawie Bandery.

Przedstawiamy uchwałę Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego podjętą w dn. 5.01.2012 r. w Warszawie. Dotyczy ona ostatnich hucznych obchodów 103 rocznicy urodzin Stepana Bandery, polskiego milczenia w tej sprawie i manipulacji prowadzących do zawłaszczenia idei ustanowienia Dnia Pamięci Męczeństwa Kresowian poprzez wypełnienie jej zupełnie odmienną treścią. Projekt uchwały przygotowałem na spotkaniu, po czym został zaakceptowany przez władze Fundacji.

Warszawa, dn. 5.01.2012 r.

Uchwała

Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego w sprawie obchodów
103 rocznicy urodzin Stepana Bandery


Społeczna Fundacja Pamięci Narodu Polskiego wyraża stanowczy sprzeciw w związku z szeroko zakrojoną akcją obchodów 103 rocznicy urodzin jednego z największych zbrodniarzy XX wieku, przywódcy ukraińskiego nacjonalizmu, Stepana Bandery, które miały miejsce na Ukrainie na początku 2012 roku.

Jednocześnie wyrażamy głębokie oburzenie faktem całkowitego milczenia na ten temat oficjalnych czynników Rzeczypospolitej Polskiej, a także milczeniem tzw. elit oraz mediów opiniotwórczych, które w wielu innych sprawach, często marginalnych, z wielkim zaangażowaniem demonizują polskie winy i polską odpowiedzialność. Nie protestują: Prezydent, Premier, szefowie partii politycznych, ale nie protestują również kręgi intelektualistów w innych sprawach znane z doskonałej sprawności w organizowaniu protestów np. przeciwko upamiętnieniu ofiar banderowskiego ludobójstwa na narodzie polskim.

Stepan Bandera był jednym z największych zbrodniarzy XX wieku i to zbrodniarzy nierozliczonych i nie ukaranych. Jako przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (b) ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za jej zbrodniczą ideologię i za jej okrutną realizację przez tzw. Ukraińską Powstańczą Armię. Po II wojnie światowej Bandera prowadził działalność agenturalną na rzecz różnych wywiadów, z wywiadami Wielkiej Brytanii i Republiki Federalnej Niemiec na czele, zachowując faszystowską ideologię i stosując brutalne metody walki politycznej.

Gloryfikowanie tego zbrodniarza w XXI wieku w demokratycznym państwie ukraińskim aspirującym do członkostwa w strukturach europejskich oraz milczenie na ten temat władz państwa polskiego jest rzeczą niedopuszczalną i skandaliczną.

W tym kontekście, za hipokryzję należy uznać działania Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa, którego uczestnicy, podczas posiedzenia w Warszawie w dniach 20-21 grudnia 2011 roku, zaproponowali ustanowienie Dnia Pamięci i Pojednania Ukraińców i Polaków. Propozycja ta stoi w jawnej sprzeczności z formułowanym od lat postulatem środowisk kresowych ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Ewentualne przeforsowanie tego pomysłu będzie oczywistym zakłamywaniem rzeczywistości. Trudno bowiem mówić o pojednaniu w sytuacji rozwiniętego i postępującego procesu gloryfikacji Stepana Bandery, jego współpracowników i organizacji OUN i UPA już nie tylko w zachodniej części, ale na całej Ukrainie. Trudno mówić o pamięci ofiar, jeśli mordercy są stawiani na piedestał. Przemilczanie prawdy, zamykanie oczu na to, co się faktycznie dzieje, nie jest droga do pojednania i pamięci.


Wyrażają poparcie:

Prezes Fundacji
/Dr Lucyna Kulińska/

Przewodniczący Kresowego
Ruchu Patriotycznego
/Jan Niewiński/

Prezes Klubu Inteligencji Polskiej
/Dr Dariusz Grabowski/

Barbarzyńcy we Lwowie

Jak podają m.in. ZIK i Istoriczna Prawda, we Lwowie żołnierze usuwają z dawnego jezuickiego kościoła Piotra i Pawła (obecnie cerkiew grekokatolicka) przechowywane tam od 65 lat zbiory Ossolineum, konkretnie, przede wszystkim, niezwykle bogata, unikatowa kolekcja prasy polskiej (źródła ukraińskie oczywiście Ossolineum nie wymieniają, tylko bibliotekę im. Stefanyka). Mają one być przeniesione do nowego magazynu na ulicy Awiacyjnej 1 do 28 listopada b.r. Nie wiadomo jednak w jakim stanie i czy w komplecie dotrą one do miejsca przeznaczenia. A może chodzić nawet o 2 miliony 300 tysięcy woluminów. Nakręcony 19.11.11 przez ukraińską dziennikarkę z ZIK film (do obejrzenia niżej) pokazuje barbarzyńskie metody obchodzenia się z książkami pochodzącymi z XVIII-XIX wieku przez żołnierzy. Są one rzucane przez kolejnych żołnierzy ustawionych w łańcuch. "Fruwają po ulicy", upadają, wypadają z nich kartki, żołnierz w ciężarówce urządza sobie zawody w ilości złapanych woluminów, niektóre odrzuca z hukiem (pewnie uderzają w boki "budy" ciężarówki) w głąb... Nie musimy przypominać, że zbiory Ossolineum stanowią nieoceniony skarb kultury polskiej, przywłaszczony sobie przez ZSRR (z bezpośrednim beneficjentem - Ukraińską SRR), a po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę, przetrzymywany dalej przez nowe, "wolne i demokratyczne" państwo ukraińskie. Władze polskie są całkowicie bezsilne, a wręcz bezpłodne, jeśli chodzi o podjęcie jakichś sensownych kroków celem odzyskania tego skarbu należnego wyłącznie Polsce. A chodzi o 2/3 oryginalnych zbiorów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich (tylko 1/3 udało się uratować w 1945 r.). Po raz kolejny wiara ukrainna bierze górę nad interesem Polski. Bezprzykładna niemoc, milczenie, i uwłaczający brak wiedzy w Polsce o tym, czym te zbiory są dla kultury polskiej.

Oto przykład zwykłej, codziennej ignorancji - fragment relacji z pobytu, rzekomo, w Bibliotece Zakładu im Ossolińskich we Lwowie (!?!), grupy polskich bibliotekarzy całego kraju - "W dniach od 8.09. - 11.09.2011. przebywałam na Ukrainie., Miałam możliwość być także w Bibliotece Zakładu im Ossolińskich we Lwowie. (...) Uczestniczyli w niej bibliotekarze z różnych bibliotek z całego kraju. Pracownicy biblioteki ukraińskiej przywitali nas bardzo serdecznie.(...) Obecnie Biblioteka Zakładu im Ossolińskich we Lwowie jest skomputeryzowana.(...) Do 2010 roku Biblioteka Ossolineum we Lwowie korzystała z dwóch zagranicznych baz (...)" - Link. Biblioteka istniejąca obecnie we Lwowie to Lwowska Narodowa Naukowa Biblioteka Ukrainy im. W. Stefanyka. Anonimowa Autorka relacji jest tego najwyraźniej zupełnie nieświadoma, ważne, że Ukraińcy przywitali bardzo serdecznie...

Polska złożyła w 1997 r. wniosek o zwrot pozostałej we Lwowie kolekcji Ossolineum. Do dziś pozostaje on bez odpowiedzi, a i Polska, jak wspomniałem wyżej, nie czyni nic, żeby zmienić sytuację. Efekt widzimy - bezcenne zabytki kultury polskiej są niedbale wrzucane do ciężarówki. Co będzie dalej? W tej smutnych okolicznościach należy przypomnieć wielką postać cichego bohatera, którego najpewniej prawie nikt w Polsce nie zna - Mieczysława Gębarowicza, bibliotekarza, historyka sztuki, strażnika Ossolineum lwowskiego za czasów ZSRR, który świadomie pozostał w "zawsze wiernym" mieście po 1944 r. Jakże brakuje nam dzisiaj, w tzw. wolnej Polsce, podobnego zaangażowania, podobnego oddania sprawie narodowej, podobnych ludzi.



Adam Śmiech
List otwarty do posła PE Marka Rząsy.
Poseł na Sejm RP III Kadencji
Poseł do Parlamentu Europejskiego VI Kadencji

List otwarty
do Posła na Sejm RP
Marka Rząsy

Panie Pośle!

W poniedziałek 21 marca br. w Przemyślu doszło do uroczystego przekazania Związkowi Ukraińców budynku „Domu Narodowego”. Pan, jako Poseł na Sejm RP, brał udział w tych uroczystościach.

Mieliśmy różne stanowiska w kwestii przekazania tego budynku Związkowi Ukraińców w Przemyślu. Ja należałem do tych osób, które zwracały uwagę na konieczność bezwzględnego wyegzekwowania od władz Lwowa przekazania na zasadzie wzajemności budynku na Dom Polski, Pan zaś stał w całej swojej konsekwencji na stanowisku nie patrzenia się na interesy naszych rodaków na wschodzie i przekazanie budynku w Przemyślu bez jakichkolwiek warunków wstępnych. Pana wybór, Pana decyzja.
Jednakże Pana płomienne deklaracje wygłaszane w ciągu ostatniego roku na konferencjach prasowych, na których to zapewniał Pan, iż wspólnie z posłami i radnymi Platformy Obywatelskiej doprowadzicie do uzyskania lokum we Lwowie, jak na razie pozostały tylko pustymi obietnicami. Tak samo, jak Pana obietnice w sprawie oddania rzymsko katolikom we Lwowie kościoła św. Marii Magdaleny. To właśnie trzy dni po przekazaniu budynku dla Ukraińców w Przemyślu władze Lwowa przeforsowały w sądzie odrzucenie pozwu mieszkających tam Polaków. Ocenę tego faktu pozostawiam polskiemu społeczeństwu.
Jestem w stanie zrozumieć, iż bardzo chętnie wziął Pan udział w oficjalnym przekazaniu budynku „ Domu Narodowego” Związkowi Ukraińców w Polsce. Rozumiem, dlaczego Pan w swoim przemówieniu wielokrotnie podkreślał, jaką dużą rolę miało Pana zaangażowanie w decyzji o jego przekazaniu. Przecież dbał Pan przed zbliżającymi się wyborami o swoje zaplecze polityczne tj. działaczy Związku Ukraińców w Polsce, tym bardziej, iż był Pan ich liderem jako kandydat na prezydenta miasta i to właśnie z listy Platformy Obywatelskiej radnymi zostało dwóch przedstawicieli Związku Ukraińców w Polsce.
Tym niemniej kwestia uroczystej kolacji, do której doszło po oficjalnym przekazaniu budynku, w odniesieniu do udziału w niej niektórych „szczególnych gości”, z którymi Pan biesiadował, są dla mnie, jako byłego parlamentarzysty i mieszkańca Przemyśla wprost szokujące.
Oczywiście rozumiem, iż na większość uroczystości przychodzi się jako osoba zaproszona, nie mając do końca wpływu na obecność pozostałych gości, ale na "lunchu" każda osoba publiczna powinna szczególnie zwracać uwagę na to, z kim się współbiesiaduje. Tego Panu, jako wytrawnemu politykowi, nie muszę tłumaczyć, tym bardziej ze z Panem przebywała Wojewoda Podkarpacki Pani Małgorzata Chomycz, której służby musiały znać listę gości "szczególnych".

Któż był tym gościem szczególnym, zaproszonym przez przedstawicieli klubu radnych PO i zarazem działaczy Związku Ukraińców? Osobiście wiceprezes ogólni ukraińskiej partii "Swoboda" Oleg Pankiewicz wraz ze współtowarzyszami. To właśnie liderzy nacjonalistycznej "Swobody" przed dwoma miesiącami we Lwowie na dziesięciotysięcznym wiecu żądali oddania przez Polskę Przemyśla i znacznej części Podkarpacia. To w programie tej partii jest rewizjonizm w stosunku do naszego państwa. Osobiście pan Pankiewicz zakłócał na czele bojówkarzy organizowane przez rząd RP (rząd PO – PSL, Pana partii) uroczystości, ku czci setek zamordowanych polskich kobiet i dzieci w Hucie Pieniackiej, to Pan Pankiewicz był autorem pomysłu postawienia we Lwowie pomnika, aby upamiętnić „polską okupację Lwowa”, to Pan Pankiewicz żądał zniszczenia pomników na grobach polskich ofiar wymordowanych przez nacjonalistów ukraińskich. "Zasługi" tego Pana można długo wymieniać. Dlatego też, jest wielce znaczące zaproszenie jego i innych przedstawicieli nacjonalistycznej „Swobody” na wspomnianą uroczystość! Jakie było przesłanie uczestnictwa w uroczystości przedstawicieli tej partii?
Wszelkie tłumaczenie, iż Pan, jako sympatyk Ukraińców, nie zna takich "wybitnych" działaczy jak Oleg Pankiewicz, jest mało wiarygodne, tym bardziej, iż jest to Przewodniczący Rady Obwodowej Lwowa, z którym prawdopodobnie przeprowadzał Pan „negocjacje” w sprawie Domu Polskiego.
Pan Pankiewicz, jako przewodniczący partii, która rządzi we Lwowie ani słowem nie zadeklarował jakiegokolwiek gestu w sprawie budynku dla Polaków. Czy to nie jest znamienne?
Oczywiście, najlepiej nic nie wiedzieć i nic nie widzieć, a przynajmniej tak udawać! Dlatego też, kompromitujące jest uczestniczenie w takim towarzystwie w uroczystej kolacji.
Tym gestem uwiarygodnił Pan Poseł wrogie działania wobec Polski i Polaków partii nacjonalistycznej "Swobody" i jej lidera Pana Pankiewicza. Obecnie mamy do czynienia z sytuacja, gdy polskie władze poszukują porozumienia z Ukrainą, władze regionalne Ukrainy Zachodniej otwarcie prowadzą politykę wrogą Polakom i Polsce.
Panie Pośle, taka postawa polityka w większości demokracji Europy, byłoby końcem jego politycznej kariery. Chcę wierzyć, iż z Pana strony była to tylko naiwność.



Andrzej Zapałowski
Apel o pomoc.
Lwów, 24 marca 2011 r.
Marek Horbań

Prezes LKS „Pogoń” Lwów

W październiku 2009 roku, dzięki zaangażowaniu garstki ludzi zapalonych ideą przedwojennej „Pogoni” Lwów, udało się uroczyście zainaugurować pierwszy po 70 latach sezon. Gratulacjom i obietnicom pomocy nie było końca…

Pierwszy sezon przyniósł spore sukcesy sportowe, udało się zrealizować serię projektów, nawiązać współpracę w wieloma klubami i organizacjami. Drużyna piłkarska „Pogoni” Lwów już w pierwszym sezonie wygrała Ligę Miasta Lwowa oraz dostała się do finału rozgrywek o Puchar Miasta Lwowa i awansowała do Wyższej Ligi Obwodowej (IV liga). Rozpoczęła działalność Szkółka Piłkarska LKS „Pogoń” Lwów, do której uczęszczają dzieci, uczniowie dwóch polskich szkół we Lwowie. „Pogoń” Lwów brała udział w wielu przedsięwzięciach o znaczeniu kulturalnym i społecznym, odgrywając ważną rolę w polskim środowisku na zachodniej Ukrainie.

Niestety, jeden ze strategicznych sponsorów, ze względu na zmiany personalne w zarządzie spółki, w ostatniej chwili wycofał się ze współpracy z Lwowskim Klubem Sportowym „Pogoń” Lwów. W tym momencie klubowi zabrakło pieniędzy na wystąpienie w Wyższej Lidze Obwodowej i dalsze funkcjonowanie odrodzonego klubu.

Za niecałe trzy tygodnie rozpoczną się rozgrywki Wyższej Ligi Obwodu Lwowskiego. Mimo zakwalifikowania się do rozgrywek LKS „Pogoń” Lwów nie może wziąć w nich udziału. Nasz budżet w tej chwili nie wystarczy na pokrycie niezbędnych kosztów i dalsze działanie. Sytuacja jest wyjątkowo poważna, jeśli nie wystąpimy w rozgrywkach, sukcesy pierwszego sezonu, selekcja graczy i półroczne przygotowywania do sezonu zostaną zaprzepaszczone i dalsze istnienie odrodzonego klubu stanie pod znakiem zapytania.

Dlatego zwracamy się z apelem o pomoc do wszystkich, którym bliska jest idea reaktywacji legendarnej lwowskiej drużyny. Musi pilnie zebrać 40 000 złotych.

Jest to konieczne dla funkcjonowania klubu. Przypomnijmy, że klub musi ponosić ciągłe koszty związane z wynajmem obiektów sportowych, wynagrodzeniem dla trenerów, sędziów i kosztami transportu. Mimo wielu obietnic budowy boiska, w rzeczywistości treningi i mecze wymagają od nas nadal każdorazowej opłaty za wynajem.

Mimo okazanej nam serdecznej pomocy ze strony różnych środowisk, w tym PZPN-u i Ministerstwa Sportu, w postaci ofiarowanego sprzętu sportowego, nadal brakuje przede wszystkim pieniędzy. Sprzęt sportowy jest bardzo cenny, jednak bez niezbędnych funduszy klub dalej istnieć nie może.

Gorąco apelujemy do wszystkich, którzy podzielają ideę odrodzenia legendarnej lwowskiej drużyny. Chcemy kontynuować piękne tradycje polskiego sportu we Lwowie. Dla nas to nie są puste słowa. Niestety, mimo sukcesów sportowych i obiecujących początków, dalsze istnienie odrodzonego Lwowskiego Klubu Sportowego „Pogoń” Lwów jest zagrożone. Tym razem nie przez agresję jak w roku 1939, lecz przez obojętność i brak realnej pomocy.

Nie tracimy jednak nadziei, że dzięki możliwej solidarności środowisk sportowych w Polsce uda się zebrać konieczną kwotę i „Pogoń” Lwów będzie mogła dalej się rozwijać i kontynuować chlubne tradycje polskiego sportu we Lwowie.



Z wyrazami szacunku

Marek Horbań

Prezes LKS „Pogoń” Lwów

Apel o pomoc w formacie PDF http://w816.wrzuta.pl/sr/f/5S6eLRr8rBe

Oferta sponsoringowa w formacie PDF http://w816.wrzuta.pl/sr/f/3OnlHO0y1JC
Oświadczenie.
Warszawa, dn. 17.03.2011 r.

płk Jan Niewiński

Oświadczenie


W związku z informacjami medialnymi o podjęciu kroków prawnych przeciwko portalowi kresowy.pl przez p. Gintaurasa Songailę i prokuraturę litewską oraz wobec wykorzystania moich wypowiedzi niezgodnie ze stanem faktycznym i moimi intencjami oświadczam, co następuje:

- portal kresowy.pl jest oficjalnym portalem Stowarzyszenia Instytut Kresów Rzeczypospolitej. Stowarzyszenie Instytut Kresów Rzeczypospolitej działa na podstawie prawa o stowarzyszeniach i nie jest finansowane przez instytucje publiczne. Jednym z głównych celów Stowarzyszenia jest dokumentowanie i ostrzeganie przed działalnością współczesnych spadkobierców organizacji faszystowskich, kolaborujących z nazistowskimi Niemcami w okresie II w.św.

- na portalu kresowy.pl nigdy nie znajdowały się, nie znajdują i nie będą znajdowały się jakiekolwiek materiały, które mogłyby nawoływać, jak to imputuje p. Songaila, do naruszenia siłą integralności Litwy, Białorusi, Ukrainy, Czech, Słowacji, Niemiec, Rosji, czy jakiegokolwiek innego kraju. Oskarżenia tej treści wysunięte przez p. Songailę są niczym nie popartym oszczerstwem i insynuacją całkowicie wyssaną z palca.

- portal kresowy.pl publikuje oficjalne dokumenty Stowarzyszenia, informacje o zbliżonych do jego profilu działania inicjatywach innych osób i organizacji oraz artykuły naukowe i publicystyczne

- p. Songaila, tudzież prokuratura litewska, wyrażający tak dalece idące zainteresowanie polskim portalem, powinien raczej zająć się działalnością szowinistów litewskich (marsz pod hasłem "Litwa dla Litwinów" w Wilnie dn. 16.03.11), czy też niepokojącymi faktami mającymi miejsce u bliższych i dalszych sąsiadów Litwy, takimi jak upamiętnienie łotewskiej dywizji Waffen-SS Lettland w Rydze 16.03.11, czy trwającym od wielu lat procesem gloryfikacji zbrodniarzy spod znaku OUN/UPA i Waffen-SS Galizien, w który silnie zaangażowane są władze samorządowe zachodnich obwodów Ukrainy oraz działające tam organizacje społeczne i polityczne.

Z poważaniem

Płk Jan Niewiński
Przewodniczący
Kresowego Ruchu Patriotycznego



Oświadczenie administratora.

W związku z zarzutami kierowanymi pod adresem portalu kresowy.pl przez p. Songalię oświadczam co następuje :

- filmy prezentowane na portalu są prywatnymi obrazami członka Stowarzyszenia z wycieczki na Ukrainę i nie zawierają jakichkolwiek treści politycznych,

- filmy zostały umieszczone na portalu You Tube, a następnie gotowy kod źródłowy umieszczony na kresowy.pl, jest to najprostszy sposób zaprezentowania filmów, całkowicie legalny,

- kresowy.pl nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczane przez You Tube linki po zakończeniu odtwarzania naszych filmów,

Administrator

Oblicze ukraińskiej szkoły

Zamieszczamy bardzo ważny list p. Henryka Bajewicza z Wołowa (otrzymany od p. Wiesława Tokarczuka), który wystąpił do Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie ukraińskiej szkoły w Przemyślu, której uczniowie, najwyraźniej, edukowani są w kierunku gloryfikacji OUN/UPA. Dzięki takim osobom jak p. Bajewicz wychodzą na jaw okoliczności codziennej działalności elit (a takimi są nauczyciele) mniejszości ukraińskiej w Polsce.
Kilka słów wyprzedzających treść listu.
Dla przypomnienia - 14 października to święto UPA - na pamiątkę powołania banderowskiej Ukraińskiej Powstańczej Armii w 1942 r. Nazwa została ukradziona od UPA-poleskiej siczy, działającej pod przywództwem Maksyma Borowca "Tarasa Bulby" na południowym Polesiu. Część kadry poleskiej siczy została wymordowana przez banderowców (w tym żona Bulby). Borowiec osobiście sprzeciwiał się polityce eksterminacyjnej banderowców wobec ludności polskiej.
Szkoła nie obchodzi rocznicy 1 września, natomiast obchodzi 17 września. Nie można tego pomijać, ani uznać, że to sprawa szkoły. To bardzo znamienne wskazanie na ideologiczne koneksje osób kierujących tą placówką. Jest to o tyle dziwne, że III Rzesza, której agresji na Polskę szkoła nie uważa za godną upamiętnienia, nie spełniła rojeń Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i nie utworzyła ukraińskiego państwa po agresji na ZSRR, wręcz przeciwnie, tzw. rząd Stećki rozgoniła, aresztując część przywódców, zaś południowo-wschodnie województwa Polski przyłączyła do quasi-Polski, czyli do Generalnego Gubernatorstwa. A może obchody 17 września to obchody pozytywne, tzn. na cześć Sowietów, dzięki którym wspomniane ziemie znalazły się w USRR i do dzisiaj znajdują się w granicach niepodległego państwa ukraińskiego?
W wykazie uroczystości szkolnych znalazłem również inną, dość enigmatyczną imprezę - Święto w Pikulicach - Udział młodzieży w nabożeństwie i procesji w dniu 19.06.2011.
Warto nadmienić, że wieś Pikulice została spalona w dniu 15.10.1945 r. przez oddział UPA z sotni Łastiwki.

Henryk Bajewicz - Wołów dnia 1 luty 2011 r.

Szanowna Pani
Minister Edukacji Narodowej
Katarzyna Hall

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.


Reprezentuję społeczność rodzin, które bardzo ucierpiały z rąk członków ludobójczych organizacji OUN - UPA. Prywatnie jestem potomkiem ofiar ukraińskiego nacjonalizmu- w 1944 roku zamordowano czworo moich krewnych.
15 lipca 2009 roku Sejm RP podjął stosowną uchwałę w tej kwestii. Przywracanie pamięci o ofiarach jest obowiązkiem polskich instytucji państwowych. Chciałbym zwrócić uwagę Pani Minister na bardzo niepokojące zjawisko, które ma miejsce w ZESPOLE SZKÓŁ OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH NR 2 im. Markiana Szaszkewicza (37-700 Przemyśl, ul. Smolki 10 tel./ fax. (16) 678 53 47 email: zso2@um.przemysl.pl NIP 795-20-37-907 REGON 6500890051)

Czytaj całość...
List otwarty do Ministra Sprawiedliwości

Prezentujemy treść listu, który Pan Stanisław Srokowski (jako jego współautor i główny - obok Pana Witolda Listowskiego - sygnatariusz) przesłał do Ministra Sprawiedliwości 26 stycznia br. Pismo przedstawione zostało także do wiadomości Premiera Donalda Tuska, Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego oraz mediów. Wkrótce ma być zamieszczone na stronie www.petycje.pl w celu zbierania dalszych podpisów.
W imieniu Pana Leszka Jazownika prosimy o przekazywanie listu dalej a także kierowanie swoich sugestii i opinii na następujące adresy e-mailowe:
Ministerstwo Sprawiedliwości - skargi@ms.gov.pl lub wi@ms.gov.pl
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - kontakt@kprm.gov.pl
Kancelaria Prezydenta RP - listy@prezydent.pl


Treść listu
OUN-UPA - kim są ich panowie.
Szanowni Państwo!

Przesyłam moje tłumaczenie rozdziału V raportu Archiwów Narodowych USA zatytułowanego Cień Hitlera. Rozdział ten dotyczy współpracy na linii wywiad amerykański - OUN/UPA/UHWR.

Uwagi odnośnie tłumaczenia

- jest to tłumaczenie wykonane w ekspresowym tempie, przez co z pewnością brakuje mu językowej ogłady; nie pretenduje do miana ostatecznej wersji; zostało wykonane, aby jak najszybciej, jak najwięcej osób mogło się zapoznać, choć w niedoskonały sposób, z treścią najbardziej interesującego rozdziału raportu; zwracam także Państwa uwagę, że nie jestem zawodowym tłumaczem

- starałem się jak najwierniej oddać sens angielskiego oryginału. Nie jest jednak wykluczone, że nie zawsze mi się to udało. Dlatego przesyłam również angielski tekst raportu, aby można było zapoznać się z nim i rozwiać ewentualne wątpliwości poprzez skonfrontowanie obu wersji; za wszystkie możliwe błędy przepraszam i uczulam - zwłaszcza wobec prawdopodobnego dalszego korzystania z tekstu przez wiele osób - że takowe mogą się w nim znajdować

- przypisy są przetłumaczone jedynie wtedy, kiedy zawierają jakąś dodaktowo wyjaśniającą problem treść. Pozycje, do których odsyłają są zasadniczo podane w orygnale angielskim, wg zasad bibliograficznych zastosowanych przez autorów raportu

Kilka słów refleksji.
Raport w sposób zasadniczy poszerza naszą wiedzę. Konkluzja jest jednoznaczna - ukraiński ruch nacjonalistyczny (w istocie szowinistyczny) od samego początku był na usługach agenturalnych, najpierw Niemiec (to wiemy), a potem, praktycznie do lat 90-tych XX wieku, na usługach różnych wywiadów państw zachodnich, wśród których czołową rolę pełniły służby specjalne USA (domyślaliśmy się tego, mieliśmy pewną wiedzę, ale teraz widzimy to w całej rozciągłości). Nasuwa mi się smutna refleksja odnośnie polskiej polityki, najpierw emigracyjnej/opozycyjnej, później już polityki Polski po 89 r., wciąż uparcie zorientowanej na antyrosyjskie (czyli głównie nacjonalistyczne) siły polityczne ukraińskie. W imię budowania kordonu państw oddzielających nas od Rosji, w imię walki o demokrację, w imię imperatywu prowadzenia polskiej misji na wschodzie w wydaniu prometejskim, czy mesjanistycznym itd. Tymczasem, mieliśmy do czynienia z przeciwnikiem, wrogiem, który bez skrupułów moralnych wykorzystywany był przez mocarstwa zachodnie, w które nasze antykomunistyczne elity polityczne były ślepo zapatrzone, zadowalając się frazesami o zobowiązaniach moralnych, o prawdzie, sprawiedliwości, o racjach. Nacjonaliści ukraińscy, jak pokazuje raport, kupili sobie nawet poparcie części obozu żydowskiego w USA. Cieszyli się parasolem ochronnym ze strony nie tylko służb specjalnych mocarstw, ale i indywidualnie, wysoko postawionych osób. Nie sposób spoglądać na sytuację w oderwaniu od tego, co się działo wokół ukraińskiego nacjonalizmu w ciągu ostatnich 20 lat, tak w Polsce, jak i na Ukrainie, i gdzie indziej, zwłaszcza jeżeli zauważymy zadziwiające zbieżności w retoryce służącej wybieleniu UPA stosowanej przez CIA i wiadome środowiska w Polsce. W imię antysowieckości (dzisiaj antyrosyjskości), czy antykomunizmu, zatracono rozsądny i racjonalny ogląd rzeczywistości, często przekraczając granice już nie tylko dobrego smaku, ale i granicę dopuszczalnych zachowań w polityce. Przykładami niech będą - wydanie znaczka z podobizną Jarosława Stećki przez KPN w 1987 r.(załączam zdjęcie) oraz w naszych czasach doktorat honoris causa dla Juszczenki i usilna promocja postaci Andrzeja Szeptyckiego. Amerykański raport jest niewątpliwie znakomitą podstawą do rozpoczęcia i rozwinięcia badań szeregu niezbadanych, nierozpoznanych do dnia dzisiejszego aspektów działalności nacjonalizmu ukraińskiego, a przy okazji polskiej naiwności i ślepoty politycznej. Ufam, że tak się też stanie. Przed nami ogromne pole do popisu.

Łączę serdeczne życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku

Adam Śmiech

P.S. Tekst towarzyszący znaczkowi ze Stećką ze strony internetowej omawiającej podziemną pocztę z lat 80-tych :

"Podejrzewałem, że jego wydanie pod szyldem KPN może być prowokacją SB. Jarosław Stećko był jednym z dowódców batalionu Nachtigall i po śmierci Bandery szefem OUN. Jednak z informacji od działacza KPN wynika, że znaczek jest autentyczny. Stecko przeszedł metamorfozę i opowiedział się za współpracą z Polską. Jego żona Slawa, przywódczyni antykomunistycznej diaspory ukraińskiej na zachodzie podpisała w latach PRL porozumienie z KPN o wspólnej walce o niepodległość obu narodów /przeciw dominacji ZSRR. Współpraca z Ukraińcami była filarem pilsudczykowskiej czy jagiellońskiej idei Międzymorza. Pomimo dramatycznych doświadczeń. Zgodnie z hasłem, iż nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy."



Poniżej linki do tłumaczenia rozdziału V-go "Raportu..." jak i tekst oryginalny całości.

Rozdział piąty-tłumaczenie

Cały tekst Raportu w j. angielskim
List otwarty do minister K. Hall.
1 XII 2010 r.



Szanowna Pani
Katarzyna Hall
Minister Edukacji Narodowej
al. J. Ch. Szucha 25
00-918 Warszawa

[List otwarty]

Szanowna Pani Minister!

15 lipca 2009 roku Sejm Rzeczypospolitej Polski przyjął przez aklamację uchwałę "w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich" ("Monitor Polski" 2009, nr 47, poz. 684). Zobowiązuje ona władze publiczne wszystkich szczebli do upamiętniania ofiar masowych mordów dokonanych na naszych Rodakach przez ukraińskich nacjonalistów. Głosi ona ponadto, iż "Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przy-wrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń". Niestety, władze naszego państwa, dopuszczając się rażącego naruszenia obowiązującego w Polsce prawa, notorycznie uchylają się od rzetelnej realizacji przywołanej tu uchwały.
Z oczywistych względów szczególnie ważkie zadania w dziedzinie przywracania pa-mięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez bandy OUN-UPA spoczywają na barkach Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że zadania te nie są należycie realizowane przez resort oświaty. Absolwenci polskiej szkoły wciąż dysponują znikomą lub, co gorsza, zupełnie zafałszowaną wiedzą o jednej najokrutniejszych zbrodni w dziejach nowożytnej Europy.
Apelujemy do Pani Minister o podjęcie zdecydowanych kroków, mających na celu gruntowną zmianę zaistniałej sytuacji. W tym celu konieczne wydaje się: (...)

całość w zakładce "czytaj więcej"
Uchwała.

Ogólnopolski Komitet Obchodów Rocznic

Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA

na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich

Uchwała z dn. 16.11.2010 r.


Sejm RP w uchwale z dnia 15 lipca 2009 roku wytyczył zadania dla wszystkich władz publicznych, których cel określił następująco: „Przywrócenie pamięci historycznej wszystkich pokoleń o tragedii Polaków na Kresach Wschodnich II RP”. Niestety, władze nie podjęły żadnych działań w tym celu, w związku z czym uchwała Sejmu stała się martwą literą. Uważamy, że brak realizacji tej Uchwały stanowi łamanie obowiązującego w Polsce prawa.

I. Na podstawie Porozumienia między Kresowym Ruchem Patriotycznym a Polskim Stronnictwem Ludowym z dnia 7 marca 2006 r. zwracamy się do Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego o:

1. . Ponowne podjęcie inicjatywy uchwałodawczej w postaci złożonego przez Klub projektu Uchwały Sejmu RP w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci i Męczeństwa Kresowian. Projekt ten, jak dotąd, nie stał się przedmiotem debaty plenarnej Sejmu.

2. . Wystąpienie do Sejmu z projektem następującej uchwały:

„Nawiązując do Uchwały Sejmu RP z dnia 15 lipca 2009 r. w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich, Sejm RP stwierdza, że w latach 1943 – 1947 tzw. Ukraińska Armia Powstańcza dokonała ludobójstwa na ludności polskiej, co stanowczo potępiamy. Zbrodnia ludobójstwa zarówno w świetle prawa międzynarodowego jak i polskiego, nie podlega przedawnieniu. Jednocześnie Sejm uznaje Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i tzw. Ukraińską Armię Powstańczą za organizacje zbrodnicze, co rodzi określone konsekwencje zarówno w prawie Rzeczypospolitej Polskiej, jak i prawie międzynarodowym. Sejm zwraca się do Rady Najwyższej Republiki Ukraińskiej o podjęcie analogicznej uchwały, co przyczyniłoby się do oparcia stosunków między naszymi Państwami na prawdzie. Sejm RP oświadcza z cała mocą, iż zbrodnią tego ludobójstwa nie obciąża narodu ukraińskiego, lecz ww. formacje polityczne i zbrojne ukraińskiego szowinizmu.”

3. . Złożenie wniosków do właściwych władz Państwa Polskiego o przyznanie odznaczeń państwowych żyjącym i zmarłym członkom Samoobrony Kresowej, Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej za obronę polskiej ludności cywilnej przed banderowskim ludobójstwem. Lista kandydatów zostanie uzgodniona przez upełnomocnionych przedstawicieli organizacji kresowych i kombatanckich oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.




II. Powierzyć Radzie Naukowej Stowarzyszenia Instytut Kresów Rzeczypospolitej:

1. . Powołanie Komisji ds. Konkursu Wiedzy o Kresach i Kresowianach. Jej zadaniem będzie przygotowanie stosownych dokumentów, opracowanie zasad, planu i harmonogramu uruchomienia pierwszej edycji Konkursu. Komisja równocześnie będzie sprawowała pieczę nad realizacją tego projektu we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

2. . Zadanie zorganizowania i przeprowadzenia w 2012 r., wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej, międzynarodowej sesji naukowej „Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1918 – 2010”. Jej rolą będzie podsumowanie wyników teraźniejszych badań i zwieńczenie prac dotychczasowych konferencji naukowych w celu zakończenia sporów o interpretację faktów.
3. . Zwrócenie się do stosownych władz o powołanie Ośrodka, którego zadaniem będzie badanie dziejów i dziedzictwa kulturowego Kresów II RP ze szczególnym uwzględnieniem martyrologii Kresowian oraz utworzenie Muzeum Kresów RP.



III. Zobowiązać Przewodniczącego i Prezydium Komitetu do:

1. . Kolejnego wystąpienia do władz M. St. Warszawy o uzyskanie zgody na wzniesienie pomnika ku czci ofiar banderowskiego ludobójstwa, przyznanie lokalizacji w godnym miejscu stolicy, oraz przychylne rozpatrzenie wniosku złożonego dwa lata temu o urządzenie symbolicznej mogiły ofiar banderowskiego ludobójstwa na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

2. . Postulowanie do władz Miasta Stołecznego Warszawy o nadanie imienia Wiktora Poliszczuka i Zygmunta Jana Rumla ulicom lub placom Warszawy.
3. . Wystąpienie po raz trzeci do Kurii Warszawskiej o wyrażenie zgody na upamiętnienie tablicą na froncie kościoła Św. Krzyża ponad 150 duchownych katolickich zamordowanych ze szczególnym okrucieństwem przez tzw. UPA.
4. . Aktywnej polityki informacyjnej wykorzystującej zarówno elektroniczne środki przekazu, jak i prasę, w tym media zagraniczne. Komitet zobowiązuje Prezydium do powołania Rzecznika Prasowego.



IV. Organizacje regionalne i środowiskowe organizują obchody we własnym zakresie

1. . Respektując autonomię inicjatyw organizacji kresowych, Komitet zastrzega sobie możliwość koordynowania obchodów w poszczególnych województwach i miejscowościach w celu uniknięcia kolizji terminów.
2. . Komitet sugeruje, aby organizacje kresowe występowały do Sejmików Wojewódzkich o podjęcie uchwał w sprawie uczczenia 70 rocznicy ludobójstwa banderowskiego na ludności polskiej Kresów Wschodnich.




Przewodniczący Komitetu

/Jarosław Kalinowski/

w/z Jan Niewiński


List

TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW LWOWA I KRESÓW POŁUDNIOWO WSCHODNICH
ODDZIAŁ W KĘDZIERZYNIE - KOŹLU


47-200 K Ę D Z I E R Z Y N – K O Ź L E ul. Skarbowa
Organizacjan Pożytku Publicznego
KRS 0000214028 NIP 749-203-67-33 REGON 532463260
Konto Bankowe - Powiatowy Bank Spółdzielczy K-Koźle 42 8882 1032 2001 0024 7506 0001




Kędzierzyn-Koźle, 26.10.201


Szanowny Panie Przewodniczący
Szanowni Radni Sejmiku Województwa Opolskiego


Pragnę w swoim imieniu, a także w imieniu członków kędzierzyńsko-kozielskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich i wszystkich organizacji kresowych, działających na terenie naszego województwa, przekazać Panu wyrazy szczerego podziękowania za podjęcie i przyjęcie przez aklamację przez Sejmik Województwa Opolskiego Apelu do władz Rzeczypospolitej i Parlamentu w sprawie ustanowienia dnia 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego na obywatelach polskich przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i jej zbrojne ramię – Ukraińską Powstańczą Armię.
„Narody tracąc pamięć, tracą życie” - ta dewiza przyświeca nam w działalności, skoncentrowanej głównie na przypominaniu i upamiętnianiu ofiar tego ludobójstwa. Temu celowi służą podejmowane przez nas inicjatywy organizowania co roku, w ramach Dnia Kultury Kresowej, konferencji naukowo-historycznej, w której udział biorą znani historycy i politolodzy wygłaszając referaty przybliżające zebranym fakty ludobójstwa w kontekście historycznym. Owocem tych konferencji jest przygotowywany już drugi tom materiałów. Książki trafiają do wszystkich naukowych bibliotek w kraju i mogą być pomocą dla studentów, pracujących nad tym tematem.
Z naszej inicjatywy na frontowej ścianie Publicznego Gimnazjum Nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu, noszącym dumne imię Orląt Lwowskich, zainstalowana jest tablica inskrypcyjna, upamiętniająca ofiary ludobójstwa. Przed tą tablicą organizujemy co roku, w dniu 11 lipca, spotkanie modlitewno-patriotyczne, by uczcić pamięć niewinnych ofia i otoczyć je modlitwą. Od banderowskich noży, siekier, kos i wideł ginęły w okrutnych męczarniach osoby cywilne – dzieci, kobiety i starcy.
11 lipca 1943 roku miało miejsce apogeum zbrodni ludobójstwa na Wołyniu. Tego dnia jednocześnie zaatakowano mieszkańców 167 miejscowości, mordowano ich w domach, kościołach (była to niedziela), w obejściach, na uliczkach. Wielu żywcem spalono. I tę datę chcemy upamiętnić, niech stanie się symbolem wszystkich pozostałych i poprzednich dni okrutnego ludobójstwa. Niech będzie ona bliska wszystkim rodakom, zwłaszcza młodzieży, bo, jak pokazują sondaże, wiedza na temat ludobójstwa jest w społeczeństwie znikoma.
Dzisiejszy dzień jest bardzo ważny nie tylko dla nas – Kresowian, ich potomków oraz sympatyków Kresów.
To ważny dzień dla wszystkich Rodaków, zwłaszcza dla przedstawicieli młodego pokolenia. Przyjęty apel jest szczególnie ważny w obecnej chwili, gdy na Ukrainie, mimo zmiany władzy, nadal kultywuje się tradycje banderowskie i wychowuje młode pokolenie w duchu nacjonalizmu w jego skrajnej, ludobójczej postaci, gdy w każdym mieście stawia się pomniki zbrodniarzom i ludobójcom, ich imionami nazywa się ulice, place. To jest groźne nie tylko dla nas, to jest groźne dla całej, jednoczącej się Europy. Trudno wyobrazić sobie stawianie pomników Hitlerowi czy Himmlerowi w obecnych Niemczech, tam rozliczono się z nazizmem już dawno. Wierzymy, że i Ukraińcy rozliczą się uczciwie ze swoją historią i zdobędą się na to, by nazwać Zło po imieniu. Może pomocna w tym okaże się świadomość, że Polska nie szuka zemsty za akty bezprzykładnego ludobójstwa, ale chce udowodnić całemu światu i najbliższym sąsiadom, że nie zapomniała swych ofiar, czci ich pamięć każdego roku, organizując uroczystości właśnie w dniu 11 lipca.

Życzymy wszystkim członkom Sejmiku Województwa Opolskiego dalszych sukcesów w pracy na rzecz Dobra i Chwały naszego Województwa.


Z szacunkiem
Witold Listowski
Prezes Oddziału
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Zegar & Kalendarz
Ostatnie Artykuły
PRZYPISY DO ARTYKUŁU...
DLACZEGO POLACY TAK ...
Zdzisław J. Winnicki...
Nacjonalizm ukraińsk...
Nacjonalizm Organiza...
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 35
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Marta
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Stowarzyszenie Instytut Kresów Rzeczypospolitej